Deep Blue [2013]

okladka1_300

 

Tracklista:

[1] Welcome (Intro) 01’02”
[2] Into The Depths 03’46’
[3] Coral Reefs 03’32”
[4] Songs Of Humpback Whales 03’20”
[5] Ocean Voyager 03’45”
[6] Deep Blue 04’03”
[7] Thank You for time (Outro) 00’54”

Najnowsza płyta Macieja Braciszewskiego „Deep Blue”, to początek nowej serii w twórczości artysty. Po ciekawej i podniosłej muzycznej opowieści o historii Polski z czasów Piastów przyszedł czas na zmianę atmosfery, którą można   określić jako „Głębia”. Na początku płyty słychać zmianę stylu muzyki. Dźwięki w jego muzyce  stały się cieplejsze. Nie ma już surowego klimatu, który występował w kompozycjach na początku kariery muzycznej. Płytę „Deep Blue” otwiera wokoderowe zaproszenie do muzycznej podróży batyskafem po głębinach mórz i oceanów. Ten temat często pojawia się na wielu płytach i w dyskografiach wielu wykonawców współczesnej muzyki rozrywkowej. Niektórzy grają spokojniej,  inni bardziej dynamicznie. Próby interpretacji morza i oceanów  podjął się też Maciej Braciszewski, który  na swojej nowej płycie połączył obydwa klimaty w jeden monolit. Obok surowych melodii, dominują ciepłe, syntetyczne barwy syntezatorów. Oczami wyobraźni można sobie zobaczyć i usłyszeć dźwiękowe,  przepiękne morskie krajobrazy, przestrzenie, rafy koralowe, wieloryby i różne gatunki ryb. Całość albumu została „podrasowana” przyjemnym beatem i sekwencjami oraz odgłosami morskich stworzeń i szumu fal. Na plus melodie, które są  chwytliwe i łatwo się je zapamiętuje. Można powiedzieć, że  dzieło gnieźnieńskiego kompozytora jest spójne tematycznie. Minusem tej płyty jest to, że utwory są za krótkie.  Podczas słuchania odnosi się wrażenie, że ta podróż wydaje się krótka. Osobiście wolę długie muzyczne podróże, a mimo tych przeciwności, w tym przypadku słucha się  przyjemnie. Sądzę, że „Deep Blue” spodoba się nie tylko wielbicielom twórczości artysty, ale także innym fanom muzyki elektronicznej.

Marcin Melka

Dodaj komentarz